Suplementy diety oparte na doniesieniach naukowych
Suplementy diety oparte na doniesieniach naukowych

Projekt LEsupplements.com

Ireneusz Adamczyk

Nazywam się Ireneusz Adamczyk. Jestem twórcą portalu o zdrowiu i sklepu internetowego LEsupplements.com.

Przez 10 lat pracowałem w dziale parafarmaceutyków firmy farmaceutycznej Wyeth (obecnie Pfizer), która jest m.in. producentem preparatu witaminowego Centrum. Przez ten okres intensywnie nabywałem wiedzę na temat witamin, minerałów i innych składników niezbędnych w naszej diecie.

W tym samym czasie wśród moich najbliższych pojawiły się dolegliwości, które były leczone bez znaczących sukcesów, co bardzo mnie martwiło. (Więcej o szczegółach tych dolegliwości poniżej.) To skłoniło mnie do szukania alternatywnych metod, które pomogłyby w leczeniu i poprawiły ich komfort życia. Tym sposobem trafiłem na amerykańską Fundację Life Extension i ich bardzo ciekawe produkty. Najważniejsze jednak było to, że udało się dzięki temu pomóc moim najbliższym w pokonaniu dolegliwości lub przynajmniej poprawić im komfort życia.

Bardzo dobre rezultaty osiągnięte po zastosowaniu suplementów Life Extension, a może przede wszystkim wdzięczność osób, którym mogłem pomóc, zaowocowała ideą stworzenia portalu z tymi suplementami oraz wiedzą o zdrowiu i informacjami o najnowszych doniesieniach ze świata zdrowia i medycyny. W efekcie w 2012 roku powstał portal “Dłuższe Życie”.

Szybki rozwój tego portalu został dostrzeżony przez jednego z europejskich dystrybutorów na rynku suplementów diety. Doprowadziło to w 2016 roku do rozpoczęcia mojej współpracy z tą firmą, co dało mi szersze spojrzenie na rynek europejski.

Po ponad dwóch latach współpracy postanowiłem wrócić do idei portalu z preparatami Life Extension, zawierającego również wiedzę o zdrowiu i składnikach odżywczych oraz ich wpływie na nasze zdrowie. I tym sposobem powstał portal LEsupplements.com

Od ponad 20 lat moi najbliżsi oraz ja sam stosujemy suplementy Life Extension. Mieliśmy więc dużo czasu, żeby “na własnej skórze” ocenić efekty ich stosowania w różnych sytuacjach. Po ponad 20 latach mogę powiedzieć, że mam do tych suplementów bardzo duże zaufanie.

Osteoporoza

Po raz pierwszy zdiagnozowano u mojej mamy osteoporozę w połowie lat dziewięćdziesiątych. Pamiętam dokładnie te wielokrotne wizyty u lekarzy. Zapisywano jej przeróżne środki – od preparatów minerałowych po kalcytoninę – niestety bez większych efektów. Głównie wzruszano ramionami twierdząc, że to już taka kobieca przypadłość w pewnym wieku. Jakoś nie przekonywało mnie to; kobieta w wieku 65 lat nie powinna być wyłączona z normalnego życia. Przecież medycyna tak bardzo poszła do przodu…

Po prawie dwóch latach leczenia, kolejne badanie gęstości kości nie pozostawiało złudzeń: choroba postępowała. Nie potrafiłem się z tym pogodzić. Zacząłem intensywnie szukać  wiedzy dotyczącej osteoporozy i najnowszych doniesień na temat jej leczenia. Sprzyjała mi szybko rozwijająca się era Internetu.

Dostępne w Polsce preparaty albo zostały już przez moją mamę wypróbowane i były nieskuteczne albo ich skład nie różnił się od tych już wypróbowanych. Sytuacja była dramatyczna.

Wtedy właśnie trafiłem na strony amerykańskiej fundacji Life Extension, która działa od roku 19801.  Przekonało mnie ich podejście, które nie akceptowało spadku komfortu życia wraz z upływem lat. Ich mottem przewodnim jest utrzymanie młodzieńczego zdrowia – mimo upływającego czasu. Na bazie najnowszych badań i doniesień naukowych opracowywali i produkowali preparaty pozwalające leczyć różne dolegliwości związane z procesem starzenia się oraz zapobiegać ich powstawaniu i nawrotom.

Osteoporoza była jednym z wielu zagadnień, któremu poświęcali czas i pieniądze. Znalazłem na ich stronach kilka preparatów, które były przeznaczone dla osób cierpiących na niedobory wapnia. Zainteresował mnie preparat, który miał bardzo dużą dawkę wapnia elementarnego. Moje zdziwienie wywołał fakt, że w przeciwieństwie do znanych mi dotąd preparatów, ten posiadał w swoim składzie bardzo wiele składników wspierających wbudowywanie wapnia do kości, przez co jego skuteczność była znacznie wyższa od standardowych, dostępnych na rynku preparatów.

Po kilku tygodniach od zamówienia otrzymałem paczkę (zamawianie czegokolwiek ze Stanów w latach ’90 to był istny koszmar). Moja mama stosowała złożony preparat witaminowo- minerałowy przez 6 miesięcy. Po tym czasie zaproponowałem, żeby przeprowadziła kontrolne badanie gęstości kości. Ciekawiło mnie, czy udało się zatrzymać postęp choroby.

Kiedy mama pokazała mi wynik, w pierwszej chwili nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem. Gęstość kości wróciła do stanu normy. Co prawda był to dolny stan normy, ale po osteoporozie czy nawet osteopenii nie było śladu. I to w zaledwie pół roku!

Niestety historia powtórzyła się dziesięć lat później (moja mama miała wtedy 75 lat). Mama – wychodząc w zimie z domu – poślizgnęła się na oblodzonych schodach i tak nieszczęśliwie upadła, że złamała ramię i obojczyk. Jak wiadomo, złamania u osób w starszym wieku zrastają się dosyć trudno i bardzo powoli. W trakcie pobytu w szpitalu ponownie wykonano badanie gęstości kości. Okazało się, że kości mają niedobory wapnia i mamy do czynienia z osteoporozą. Wtedy do mnie dotarło, że zaniedbałem profilaktykę. Lekarka domowa przepisała preparat minerałowy. Niestety nie zawierał on w swoim składzie w ogóle wapnia. Wtedy już bez zastanowienia ponownie zamówiłem w fundacji Life Extension preparat wapniowy. Okazało się, że pojawił się już nowszy, o zmodyfikowanym składzie, oparty na najnowszych badaniach. Preparat Bone Restore zawierał wapń aż w trzech różnych postaciach, żeby jeszcze poprawić jego biodostępność (co znacznie poprawia skuteczność).

Tym razem kuracja trwała 4 miesiące. Jakież było zdziwienie lekarki, kiedy zobaczyła wyniki densytometrii (badania polegającego na sprawdzaniu gęstości kości – najczęściej w dolnym odcinku kręgosłupa). Stwierdziła, że „wyjątkowo pani zareagowała na preparat, który pani przepisałam”. Mama nie wyprowadzała jej z błędu i nie zdradziła, jaki naprawdę preparat jej pomógł.

Po osteoporozie ponownie nie było już śladu. Jednak od tego czasu mama zażywa ten preparat profilaktycznie, żeby historia z powrotem osteoporozy nie powtórzyła się po raz trzeci. Jak się okazało 10 lat później (w wieku 86 lat), ta profilaktyka okazała się wybawieniem, gdy po nieszczęśliwym upadku mama złamała szyjkę kości udowej i konieczne było wszczepienie endoprotezy. Tylko dzięki bardzo dobremu ogólnemu stanowi zdrowia oraz bardzo dobrej kondycji kości lekarz zakwalifikował mamę do zabiegu, który został przeprowadzony już trzeciego dnia pobytu w szpitalu. Operacja przebiegła bez przeszkód i powikłań, a proces dochodzenia mamy do zdrowia przebiegał bardzo szybko.

Ból

Podczas pierwszej historii z osteoporozą mama dodatkowo skarżyła się na bóle w dolnym odcinku kręgosłupa. Wcześniej miała już zdiagnozowane zmiany zwyrodnieniowe w tych okolicach. Różni lekarze badali to schorzenie – włącznie z neurologiem. Przez dłuższy czas dolegliwości się utrzymywały, co powodowało konieczność stosowania środków przeciwbólowych. Niestety z czasem organizm mamy uodpornił się na nie i ich skuteczność bardzo szybko spadała – ból stawał się coraz trudniejszy do zniesienia.

Bardzo mnie martwiły te przewlekłe dolegliwości bólowe mojej mamy. Nie mogłem patrzeć na to, jak cierpi. Ponownie więc zacząłem poszukiwania wiedzy na ten temat. Okazało się, że istnieje aminokwas – (D,L – fenyloalanina) – który może skutecznie pomóc w przewlekłych dolegliwościach bólowych. Wyczytałem, że: „Pewne systemy enzymatyczne w organizmie stale niszczą endorfiny, ale D,L – fenyloalanina skutecznie hamuje te enzymy ułatwiając endorfinie działanie. Wykazano że osoby cierpiące z powodu przewlekłego bólu mają obniżone poziomy aktywności endorfiny we krwi i w płynie mózgowo-rdzeniowym. Tak więc aminokwas ten, mając zdolność przywracania prawidłowego poziomu endorfiny, pomaga organizmowi zmniejszyć ból w sposób naturalny, bez udziału leków.2

Przeciętnie potrzebny jest tydzień do wysycenia tego aminokwasu w organizmie i tyle też trwało to u mojej mamy. Dolegliwości zmniejszyły się znacząco. Wcześniej miała duże kłopoty z siedzeniem i w zasadzie jedynie leżenie powodowało, że ból był możliwy do zniesienia. Kiedy D,L – fenyloalanina zaczęła w pełni działać, w zasadzie mogła normalnie funkcjonować odczuwając jedynie słaby ból.

Dodatkowo suplementacja preparatem wapniowym spowodowała utwardzenie kości i dolegliwości bólowe ustąpiły po wyleczeniu osteoporozy.

W tym samym czasie na silne dolegliwości bólowe skarżyła się moja ciotka (siostra mamy, była w wieku 68 lat). W jej przypadku ból był związany ze zmianami zwyrodnieniowymi kolana. Jej również poleciłem D,L – fenyloalaninę. Podobnie jak u mojej mamy, poprawa komfortu związana ze zmniejszeniem się dolegliwości bólowych, nastąpiła mniej więcej po tygodniu rozpoczęcia jej stosowania.

Była to dla niej prawdziwa ulga, gdyż typowe środki przeciwbólowe przestawały już być skuteczne, a czekająca ją operacja wszczepienia endoprotezy kolana miała odbyć się dopiero za wiele miesięcy. 

Reumatoidalne zapalenie stawów

Wieści o poprawie stanu zdrowia mojej mamy i ciotki szybko się rozeszły w rodzinie. Moja 48-letnia wtedy bratowa powiedziała mi, że cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów. Nie wiedziałem wtedy jak jej pomóc. Trafiłem jednak szybko na nowe doniesienia ze świata nauki i medycyny. Przeczytałem o przełomowym odkryciu  właściwości kolagenu uzyskanego z wyciągu z chrząstki kurczaka. Po uformowaniu go do pewnej specyficznej trójwymiarowej struktury molekularnej, powodował zmiany w zachowaniu komórek odpornościowych, które w tej chorobie atakują własne komórki w obrębie stawów. Jednym słowem komórki odpornościowe przestawały atakować własne komórki stawowe.

Postanowiłem zaproponować jej zastosowanie takiego preparatu. W trakcie dwutygodniowej kuracji jedynie podczas jednego dnia odczuwała lekkie ćmienie w kolanach. Po odstawieniu preparatu, po kilku dniach bóle w stawach powróciły do stanu przed przyjmowaniem tego suplementu, co wymagało kilkudniowego stosowania środków przeciwbólowych. Trochę trwało zamówienie nowej partii stosowanego wcześniej preparatu ze Stanów. Jednak oczekiwanie się opłaciło, gdyż codzienne przyjmowanie tego suplementu oznaczało znaczącą poprawę stanu zdrowia i komfortu życia.

Problemy zdrowotne mojej rodziny oraz moje własne w połączeniu z rosnącą fascynacją stosowania różnych środków odżywczych spowodowały, że posiadłem bardzo rozległą wiedzę na temat różnych schorzeń, w tym na temat reumatoidalnego zapalenia stawów. Byłem w szoku, kiedy zdałem sobie sprawę z tego, jak wielu osób ono dotyczy.

Łuszczycowe zapalenie stawów

Krótko po doświadczeniach mojej bratowej spotkałem się z moim serdecznym przyjacielem. Pamiętam, że rok wcześniej, w wieku 42 lat, rozpoznano u niego łuszczycowe zapalenie stawów. Opowiedział mi, że jest to u niego rodzinne, gdyż jego mama choruje na to już od 25 lat i obecnie jej stan jest tak zły, że nie może już samodzielnie chodzić.

Ponieważ etiologia tej choroby może być podobna, zaproponowałem mu zastosowanie tego samego preparatu (Arthromax™ Advanced with UC-II® & AprèsFlex™), który pomógł mojej bratowej. Ponieważ w tym okresie nie brał żadnych innych leków – z wyjątkiem środków przeciwbólowych podczas nawrotów choroby – mógł ocenić działanie tego środka.

Jak tylko pojawiły się objawy bólowe zaczął stosować polecony przeze mnie suplement. Okazało się, że ból szybko ustąpił pod jego wpływem. W jego wypadku ból występował głównie w palcach prawej ręki i bardzo utrudniał normalne funkcjonowanie, do tego stopnia, że trudno mu było utrzymać długopis. 

Miażdżyca

W wieku 81 lat moja mama miała problemy z drożnością naczyń krwionośnych w nogach. Skutkowało to bólami zarówno nóg, jak i kolan. Podczas zabiegu udrażniania naczyń w jednej z nóg lekarz określił wygląd wewnętrzny jej naczyń jako „bardzo poszarpany”.

Na początku nie bardzo rozumiałem, o jakie „poszarpanie” mogło w ogóle chodzić. Okazało się, że chodzi o bardzo duże zmiany miażdżycowe i najprawdopodobniej bardzo mocno uszkodzony śródbłonek. Zdziwiło mnie to tym bardziej, że mama od lat ma bardzo niski poziom cholesterolu całkowitego (zwykle poniżej 150 mg/dL). Więc inne czynniki – a nie obwiniany o wszystko cholesterol – spowodowały takie spustoszenie.

I tym razem okazało się, że pomocy mogę szukać w fundacji Life Extension. Opracowała ona bowiem specjalną formułę, która wspomaga odwracanie zmian miażdżycowych oraz przywraca prawidłową produkcję tlenku azotu, który ma bardzo duże znaczenie w prawidłowym funkcjonowaniu śródbłonka (Endothelial Defense with Full-Spectrum Pomegranate). Biorąc pod uwagę, jak skuteczne w przeszłości były ich preparaty, długo się nie zastanawiałem i złożyłem zamówienie.

Mama zaczęła stosować ten preparat w lutym – zaraz po pierwszym zabiegu udrażniania naczyń w jednej nodze. Udrażnianie naczyń w drugiej nodze zostało ustalone na początek czerwca. Jakież było zdziwienie lekarza, który wprowadził wziernik do naczynia w drugiej nodze i zobaczył, że po “poszarpaniu” nie było już śladu! Wyciągnął wziernik z naczynia i odesłał mamę do domu, bo – jak stwierdził – “on tu nie ma nic do roboty”.

Cztery lata później mama miała przeprowadzane kontrolne badania stanu tętnic oraz dwóch stentów w sercu. Wiele lat temu przechodziła wylew krwi do mózgu, a potem dwukrotnie zawał. Stąd stenty i okresowe badania kardiologiczne.

Przepływ krwi w tętnicach szyjnych był prawidłowy (jedynie z nielicznymi małymi blaszkami miażdżycowymi), a stenty wyglądały jak nowe. Poza tym po miażdżycy, która siała takie spustoszenie w przeszłości, od dawna nie było już śladu! Bardzo mnie to ucieszyło, bo po przebyciu dwóch zawałów i wylewu jakiekolwiek epizody ze strony układu sercowo- naczyniowego mogłyby mieć dramatyczne konsekwencje!

Wiedza o zdrowiu drogą do zdrowia

Fundacja Life Extension ma w swojej ofercie kilkaset preparatów. Myśląc o ofercie portalu LEsupplements.com skupiłem się na najbardziej zaawansowanych oraz dedykowanych konkretnym schorzeniom preparatach.

Zdaję sobie sprawę z tego, że czasem trudno wybrać z gąszczu różnych suplementów te właściwe dla siebie. Dlatego nieustannie staram się o to, aby rozbudowywać bazę wiedzy, która może stać się swoistym przewodnikiem po tym gąszczu i mam nadzieję, że pomoże to w coraz bardziej świadomym dbaniu o zdrowsze i dłuższe życie.

 

Ireneusz Adamczyk

LEsupplements.com


1 http://en.wikipedia.org/wiki/Life_Extension_Foundation

2 Earl Mindell – Biblia witamin